Przejdź do zawartości

Toksyczność koreańskich kosmetyków.

Przyznam się, że nie używam do pielęgnacji twarzy żadnych innych kosmetyków niż te, które produkuję, czyli tylko naturalnych.  Jednak kosmetyki azjatyckie, a zwłaszcza koreańskie weszły na rynek takim przebojem, obietnicą niesamowitych efektów, zachęcały pięknymi kolorowymi opakowaniami, że nie mogłam ich zignorować. Jednak prawdziwa moja przygoda z koreańskimi kosmetykami zaczęła się kiedy zostałam poproszona przez dużego polskiego dystrybutora o przeanalizowanie i wydanie opinii na temat  składów topowego żelu aloesowego z Korei i porównanie go z innymi, które są w ofercie na rynku i tymi, które on zamierzał dopiero wprowadzić na rynek. Dostałam z góry informacje, że te koreańskie są bardzo dobre i prośbę o ocenienie czy inne składy, które dopiero mogą się pojawić na rynku choć w jakimś stopniu im dorównują.

To co odkryłam przy analizie żelu aloesowego, popchnęło mnie też do przeanalizowania maseczek do twarzy, a czytając składy topowych koreańskich kosmetyków  moje oczy robiły się coraz bardziej okrągłe ze zdziwienia.

Zacznijmy od początku.

ŻELE ALOESOWE D CIAŁA – analizowałam składy 2 topowych koreańskich żeli dostępnych na rynku, marki Holika Holika 99% i Skin 79 99%

https://kontigo.com.pl/wielofunkcyjny-aloesowy-zel-ktory-zawiera-99-ekstraktu-z-aloesu-holika-holika-5116.html

Czym różniły się Koreańskie od całej reszty? Pięknym opakowaniem i tym, że między składnikami toksycznymi, niebezpiecznymi było kilka dobrych składników aktywnych naturalnych (one nie zawsze pojawiały się w żelach chińskich i polskich), które analizowałam przy tym zleceniu.

Ale oprócz tych dwóch pozytywnych rzeczy (opakowanie i składniki aktywne) koreańskie żele ( w tym topowy żel na rynku maarki Holika Holika w kształcie liścia aloesu były naszpikowane chemią i toksycznymi zapychaczami od podstawy aż po czubek butelki.

Jeśli ktoś wierzy kupując Koreański żel w butelce  w kształcie liścia w to, że galaretka, którą nakłada na rękę to jest aloesowa czysta pulpa w 99% bo tak pisze na butelce,  to niestety musze go rozczarować, aloes w tym wydaniu to sok uzyskany z roztworu, woda i koncentrat aloesu w postaci proszku. Postać żelu uzyskuje się dodając zagęstniki, takie jak: karbomer, gumę ksantową, gumę guar.  Co jeszcze w nich znalazłam?:

  • PEG-60 Hydrogenated Castor Oil – Uwodorniony olej rycynowy oksyetylenowany 60 molami tlenku etylenu. Emolient, tzw. zagęstnik, składnik umożliwiający powstanie emulsji. Ponadto pełni rolę solubilizatora, który umożliwia wprowadzenie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe. Do produkcji tzw. PEG-ów używany jest tlenek etylenu, który jest rakotwórczy. Stąd prawdopodobieństwo, że substancja może nim być zanieczyszczona. Istnieje również ryzyko zanieczyszczenia dioksanem, który też jest uznany za rakotwórczy. PEG-i sprawiają, że nasza bariera lipidowa nie jest już tak szczelna, przez co przepuszcza więcej substancji do naszego organizmu.
  • Triethanolamine – regulator pH. Może działać drażniąco na skórę i błony śluzowe. Dozwolona do stosowania w ograniczonym stężeniu (2,5% dla kosmetyków niespłukiwanych). Może być toksyczny jeśli jest wchłaniany przez ciało przez dłuższy okres czasu.
  • Fragrance – nienaturalna substancja zapachowa, może wywołać reakcję alergiczną.
  • Phenoxyethanol – substancja konserwująca. Może być stosowana w ograniczonym stężeniu ok. 1 %, może wywołać uczulenia przy bardzo wrażliwej skórze (szczególnie w okolicach oczu i ust). Nie zaleca się jego stosowania w ciąży i podczas karmienia. Niektóre kraje już wycofały z obrotu tę substancję (np. Japonia), gdyż stwierdzono, że składnik wykazuje szkodliwe działanie na mózg oraz układ nerwowy (problem głównie dotyczy płodu stąd ostrzeżenie dotyczące stosowania w ciąży).

W innym żelu aloesowym z Korei Skin 79 99% dodatkowo znalazłam:

  • Polysorbate 20 – toksyczny, nienaturalny konserwant. Polisorbaty w kosmetyce są stosowane przede wszystkim jako emulgatory. Polisorbaty mogą być zanieczyszczone kwasem mrówkowym, formaldehydem oraz reaktywnymi nadtlenkami w wyniku ich produkcji.
  • Disodium EDTA – toksyczny, nie naturany konserwant. substancja stabilizująca, która przedłuża trwałość kosmetyku. Dozwolona do stosowania w ograniczonym stężeniu. Może powodować podrażnienia przy wrażliwej skórze.
  • Ethyl Hexanediol – substancja zapachowa, rozpuszczalnik. Może wywołać reakcję alergiczną.
  • 1,2-Hexanediol – nienaturalny, toksyczny konserwant, rozpuszczalnik.

A oprócz tego w obu tych żelach całą masę zapychaczy i zagęstników takich jak: Carbomer czy Sodium Polyacrylate .

Postanowiłam przenalizować także składy KOREAŃSKICH MASECZEK DO TWARZY, a nawet postawiłam sobie za cel znaleźć jakieś naturalne, ale powiem szczerze na 100 maseczek wśród koreańskich może 2 znajda się o w miarę naturalnych składach. Wzięłam na cel te maseczki, które są najbardziej niebezpieczne np. całonocne, bo Twoja skóra wchłania o przez całą noc Np. Maseczka do twarzy całonocna z ekstraktem ze śluzu ślimaka S6, seaNtree.

https://kontigo.com.pl/maseczka-do-twarzy-calonocna-z-ekstraktem-ze-sluzu-slimaka-s6-seantree-8658.html

Czy się budzisz piękna? Nie wiem nie próbowałam, wiem natomiast że gdy pójdziesz spać w takiej maseczce Twoja cera i cały twój organizm będzie przez cała noc pil wiele agresywnych, toksycznych substancji takich jak:

  • Butylene Glycol – chemiczna substancja konserwująca, obca skórze.
  • Cetearyl Ethylhexanoate – emolient tłusty, stosowany w stanie czystym może powodować zaskórniki. Tworzy film na skórze/włosach, zapobiegając odparowywaniu wody (pośrednie działanie nawilżające). Poprawia smarowność kosmetyku. Jest komedogenny, czyli może powodować zatykanie się porów.
  • PEG/PPG-17/6 Copolymer – emolient, redukuje odczucie klejenia do skóry. Do produkcji zarówno PEG jak i PPG używany jest tlenek etylenu, trujący gaz. Mogą one też być zanieczyszczone dioksanem (czyli eterem) lub zawierać nieprzereagowane cząsteczki tru­jącego gazu. Zarówno dioksan jak i tlenek etyl­enu uszkadzają strukturę genetyczną komórek i zostały uznane za substancje ra­ko­twór­cze. Obie substancje PEG i PPG wpływają na uwraż­li­wie­nie skóry na zanieczyszczenia oraz drażniące substancje zawarte w kosmetykach.
  • Phenoxyethanol – toksyczna substancja konserwująca, wycofana w wielu krajach ze względu na jej nieporządane działania, pisałam o niej wyżej przy żelach aloesowych
  • Disodium EDTA – toksyczny niebezpieczny konserwant, potencjalny alergen pisałam o nim wyżej przy żelach aloesowych.
  • Propylene Glycol – to alkohol wodorotlenkowy otrzymywany z ropy naftowej. Fuuuj! Wykazuje wysoką rozpuszczalność w wodzie i alkoholach, dlatego też jest powszechnie używany w kosmetyce. Zapobiega wysychaniu kosmetyków, stanowi rozpuszczalnik, pomaga w nadawaniu odpowiedniej konsystencji. Może powodować wiele skutków ubocznych: po dostaniu się do oczu powoduje szczypanie, pieczenie oraz zaczerwienienie, bardzo łatwo penetruje skórę, naruszając jej barierę ochronną, mimo zdolności wiązania wody może przyczynić się do jej utraty z warstw naskórka, przez naruszanie bariery często padają oskarżenia o wywoływanie podrażnień i alergii, najprawdopodobniej długotrwałe używanie kosmetyków z glikolem powoduje zaburzenia w funkcjonowaniu skóry

Dodatkowo znalazłam wiele innych kontrowersyjnych składników: Fragrance, czyli nienaturalny zapach, który może powodować alergię, alkohol i mnóstwo zagęstników. Niestety główne składniki aktywne, wymienione też w nazwie maseczki jak śluz ślimaka znajdują się na szarym końcu listy składników, co oznacza że są one niskich stężeniach.

Decyzję czy chcesz stosować kosmetyki dla zdrowia swojej skóry, wybierać rozważnie, i nie poddawać się tymczasowym modom, czy wolisz testować to co obecnie jest modne i na topie nie myśląc o skutkach ubocznych dla swojej cery i ciała pozostawiam Tobie. Każdy z nam dokonuje swoich wyborów, trzymam kciuki, aby Twoje były ja najbardziej pozytywne dla Ciebie i Twojej skóry.

 

Komentarze Facebook

Pin It on Pinterest

Share This