Przejdź do zawartości

Jak radzić sobie z uczuciem strachu i lęku.

Fragment z książki pt. Przeżyć raka. Przewodnik dla chorych i ich bliskich. Autor: Justyna Sobolewska-Noël

Książkę mozna kupić tutaj: http://fundacjaekomost.pl/749-2/

[…] Strach o swoje życie potrafi być obezwładniający. Ja też go odczuwałam, tak jak każdy z nas.

Popełniłam błąd w radzeniu sobie ze strachem, który w późniejszym czasie kosztował mnie bardzo wiele. Nie chciałam, aby strach kierował moimi wyborami, nie chciałam mu się poddać, chciałam zmiany, powrotu do zdrowia i lepszego życia, więc wyparłam to, że się boję. Krótko mówiąc, wmawiałam sobie, że się nie boję. Na chwilę, dzięki tej metodzie, udało mi się z nim wygrać, ale dziś wiem, że to nieskuteczne i niemądre. Jeśli wyprzesz strach, on wróci ze zdwojoną siłą w innym momencie twojego życia i zablokuje twoje działania. Wyparty strach zawsze wraca! U mnie przez wiele lat po chorobie w momentach, kiedy musiałam się narazić na jakieś niewielkie niebezpieczeństwo, zaczął pojawiać się silny strach. Nie mogłam nauczyć się jeździć na nartach, cała się blokowałam, bo włączał mi się strach; nie miałam wcześniej problemu z przebywaniem w ciasnych pomieszczeniach, na przykład jaskiniach, tunelach, a potem zaczęłam się tego bać; uwielbiałam latać samolotem, a w pewnym momencie już sam moment wsiadania bardzo mnie stresował. Dopiero po latach zrozumiałam, że to wyparty strach o życie, ten najbardziej pierwotny, którego nie przyjęłam, zaatakował niepostrzeżenie.

Jak zatem poradzić sobie ze strachem? Nie wypieraj go, nie oszukuj siebie, nie ignoruj go. Aby poradzić sobie z jakimś przeciwnikiem, musisz być świadomy, że on jest. Rozwiązanie jest odwrotnością wyparcia, należy przyjąć swój strach, otworzyć się na niego, zobaczyć go i zrozumieć. Zastanów się, dlaczego się pojawił. Może jest po to, by Cię chronić? By walczyć o Ciebie i twoje życie? Strach to tylko emocja, która pojawia się, by pokazać Ci jakieś zagrożenie, zmusza Cię do tego, abyś zaczął tak reagować, by uchronić się przed niebezpieczeństwem. Otwarcie się na swój strach i zaakceptowanie tego, że się pojawił, jest trudne, bo możesz mieć wtedy wrażenie, że strach, kiedy uchylisz mu drzwi, pochłonie Cię całkowicie. Dzieje się jednak odwrotnie. Kiedy otwierasz się na swoje prawdziwe emocje, przyjmujesz je ze wsparciem i miłością dla siebie, wiesz, że są, wiesz, że się boisz, dopiero wtedy możesz „utulić” w sobie ten strach i nad nim zapanować. Jeśli go przyjmiesz, to Ty zapanujesz nad nim, jeśli go wyprzesz, to on zapanuje nad Tobą.

Jeżeli uznasz swój strach i staniesz się go świadomy, to czy będziesz się mniej bał? Raczej nie, strach pozostanie, jednak będzie on uczuciem, które będzie Cię w jakiś sposób wspierało. Twoje lęki nie zablokują Cię w działaniu, w walce o siebie, w poszukiwaniu najlepszych dróg i metod powrotu do zdrowia. Najważniejsze jest, by dojść do sytuacji, w której, mimo tego bardzo pierwotnego lęku o siebie, będziesz działał pozytywnie, szukał rozwiązań, przełamywał ograniczenia. Wtedy z każdym dniem będziesz zbliżał się do swojego celu – powrotu do zdrowia, a lęk będzie z każdym dniem malał.

[….] Uczucie strachu w trakcie choroby towarzyszy nam wszystkim, ale tylko od Ciebie zależy, czy pozwolisz, aby zdominowało ono twoje życie, czy też stawisz mu czoła i pozytywnie wykorzystasz do własnych celów. Strach może być też twoim sprzymierzeńcem, może Cię wspierać w drodze do zdrowia. Jeśli przyjmiesz strach jako jedno z uczuć, które jest po to, aby Cię motywować do działania, i mimo jego odczuwania każdego dnia będziesz iść dalej, realizować swój plan powrotu do zdrowia, szukać pozytywnych rozwiązań, budować w sercu nadzieję i wiarę, to strach nie będzie Cię już paraliżował, tylko stanie się twoim motywatorem. Czym więcej będzie pozytywnych działań w twoim życiu, tym lepiej będziesz nad nim panował. To Ty będziesz kontrolował swój strach, a nie on Ciebie.

Na przykładzie emocji strachu chcę Ci pokazać, że dokładnie tak samo może być z każdą inną emocją. Dobrze, że są, bo mają na celu nas chronić, ale jeśli oddamy im pełną kontrolę i władzę nad naszym życiem, takie emocje jak złość, żal, rozczarowanie, bezradność, smutek czy frustracja staną się dla nas toksyczne i zatrują nasze życie i nasz organizm. Bądź ich świadom, zaakceptuj, że są, ale miej świadomość, że to Ty wybierasz, czy przez większość dnia chcesz żyć w żalu i złości, czy w nadziei, wierze i spokoju. Jeśli dokonasz pozytywnego wyboru, oznacza to pracę nas sobą, a nagrodą jest siła w Tobie, która każdego dnia będzie rosnąć i zaprowadzi Cię tam, gdzie chcesz, czyli do zdrowego, pełnego życia!

 

Komentarze Facebook

Pin It on Pinterest

Share This