Przejdź do zawartości

Akceptuj i ciesz się życiem!

 

Żyjemy w niełatwych czasach, szybkość, rywalizacja, istny wyścig, to nasza rzeczywistość, PRESJA, musisz zrobić to i tamto, powinieneś być tam i tu, i ciągły brak czasu, zawsze go za mało. Dla osób perfekcyjnych, które nie umieją odpuścić, lubiących kontrolować rzeczywistość i próbujących dostosowywać ją do swoich wyobrażeń to bardzo trudne czasy, w których łatwo o frustrację trwającą non stop.

Jak często myślisz, że nie jest tak jakbyś chciał aby było, wolałbyś aby się działo inaczej…a nie tak jak teraz jest? Jeśli często zarzucasz sobie, że mógłbyś inaczej robić, działać, mówić, pracować, kochać, myśleć…to takie myślenie oznacza że ciągle walczysz, z rzeczywistością, której często nie można zmienić i….z sobą samym. Walcząc ze sobą samym, nie doceniasz swojego potencjału, nie wykorzystujesz swoich wspaniałych cech, w pewien sposób porzucasz siebie, nie jesteś przy sobie, a rzeczywistości i tak nie zmienisz.

Wiem bo sama tak  miałam. Takie życie w ciągłym napięciu, w którym próbujesz sterować wszystkim oceniam dziś z perspektywy czasu jako życie bez wiary i zaufania. Nie chodzi mi o wiarę w dogmaty kościoła, ale o wiarę pojmowaną szerzej, wiarę w świat, w to że on cię prowadzi, w Boga jeśli jesteś wierzący, w energię, która pokazuje ci kierunek, chroni, wspiera. Jeśli nie wierzysz, że jest energia, która o wszystko i tak zadba, wystarczy, że spokojnie będziesz robił swoje, to pracujesz i działasz jakbyś kierował kierownicą świata, uff, to bardzo wyczerpujące być jedynym Bogiem w swoim życiu.

Zaufanie odnosi się do świata, do tego, że będzie dobrze, że on cię poprowadzi, ale przede wszystkim chodzi o zaufanie do siebie. Kiedy chcesz sterować rzeczywistością, wydawać by się mogło, że nie ufasz niczemu i nikomu poza sobą…Mylny wniosek, to właśnie pokazuje, że nie ufasz SOBIE, bo jeśli nie masz zaufania do siebie, to nie masz go do tego co ci się przytrafia, ciągle sprawdzasz, szukasz, kombinujesz…to wyczerpujące. A jeśli nie masz zaufania do siebie to jak możesz mieć do świata? Przecież jesteś jego częścią?

O ile łatwiej by nam było żyć gdyby zamiast WALKI i OPORU włączyć AKCEPTACJĘ. Akceptację wszystkiego co nam się przydarza, akceptację tego czego nie możesz dziś zmienić, akceptację drugiego człowieka z jego pięknem i niedoskonałościami…Jeśli akceptujesz to co jest, nawet jeśli nie do końca jest po Twojej myśli, to masz WIARĘ, że widocznie inaczej być nie może, masz ZAUFANIE, że będzie i tak dobrze. Nie musisz znać ciągu dalszego, środek może być całkowicie inny niż zamierzałeś, ale nie atakuje cię frustracja, bo ufasz.

Akceptacja nawet jeśli nie wydaje Ci się trudna na co dzień to staje się prawdziwym wyzwaniem, kiedy spotykają nas przykre, czasem dramatyczne, lub bardzo smutne sytuacje, kiedy wydaje się, że odnieśliśmy jakąś „porażkę”. W takich momentach sprawdza się najmocniej nasza Wiara i Zaufanie.  Ta mocna jak skała pozwoli ci zaakceptować, może nie od razu, ale po chwili też trudności, jako coś co być może pojawia się na Twojej drodze po coś, na przykład po to aby obrać ten bardziej pozytywny kierunek w swoim życiu. Czasem właśnie dlatego trzeba się cofnąć.

Akceptacja daje lekkość, bytu, pozwala uśmiechnąć się wewnętrznie do siebie, poradzić sobie z samooskarżeniami, powstrzymać je, a także zareagować mniej emocjonalnie na innych ludzi, na całą sytuację, i dalszej perspektywie poczuć się wygranym, silniejszym, radośniejszym i spokojnym.

Jest kilka prostych kroków „włączających” akceptację do Twojego życia. Potraktuj to jako receptę osoby uczącej się jej na co dzień.

Krok 1. POKORA I CIERPLIWOŚĆ

Pokora jest potrzebna nam po to aby spróbować zobaczyć świat oczami innych, tych którzy naszym zdaniem robią nie tak jakbyśmy chcieli, ale także aby zaakceptować swoją niemoc, swoje braki, lęki. Dzięki pokorze zobaczysz być może czego ci brakuje, lub czego nie chcesz do końca dostrzec, a dzięki cierpliwości, krok po kroku zaczniesz się uczyć wyzwalać z Twoich słabości. Tylko dzięki ich zaakceptowaniu możesz zmieniać powoli, cierpliwie to co chcesz.

Krok 2. NIE ATAKUJ

Kiedy coś idzie nie po naszej myśli łatwo wpaść w złość, we frustrację, oceniać, oskarżać, i szukać winnych na zewnątrz. Atakując ty najwięcej tracisz przede wszystkim spokoju i wewnętrznej mocy. Przestajesz być postrzegany jako osoba pozytywna, a najważniejsze, że takim zachowaniem nic nie zyskasz, raczej stracisz, przede wszystkim energię.
Krok 3. NIE BROŃ SIĘ

Kiedy z kolei my jesteśmy atakowani, bardzo trudno nie bronić się. Pamiętaj jednak, że każda obrona najczęściej wzmaga atak jeszcze mocniej, poza tym podobnie wyczerpuje, zabiera siły i pozytywną energię. Ale skoro się nie bronić, to jak inaczej reagować? Spokojem, konkretną argumentacją wyjaśniająca sytuację , ale nie obroną słowną, zaprzeczanie, tłumaczeniem. Uwierz mi ta osoba, która cię atakuje i tak wie lepiej, nie przekonasz jej.
Krok 4. NIGDY NIE ARGUMENTUJ

Może być trudne do zrozumienia, jeśli nie przedstawi się prawdziwego przykładu. Przekonywanie kogoś do swoich racji jest bardzo mało skuteczne, wszystkie badanie pokazują, że ludzie bardziej uwierzą Twojej mowie ciała, niż Twoim słowom.  Jeśli na przykład zostaniesz zatrzymany za przekroczenie prędkości, to jeśli na radarze jest wyraźnie napisane, że prędkość jest przekroczona, to jeśli będziesz opowiadał i tłumaczył kwieciście przez 10 minut, że to Ty zawsze jeździsz przepisowo, że tym razem to wyjątek …to pomoże? Czy może lepiej uderzyć się pierś, przyznać racje policjantowi, milo się uśmiechnąć , przeprosić i może na końcu poprosić o niski mandat, lub wcale?

Dziś z perspektywy lat widzę, że gdybym częściej akceptowała pewne zdarzenia, które tylko z pozoru wydawały się negatywne, to żyłabym spokojniej i z pewnością częściej odczuwałabym szczęście i wewnętrzną radość. Akceptacja pozwala ci odpuścić, pozwala bardziej cieszyć  się życiem, wreszcie otwiera cię na niespodzianki i zaskoczenia, które mogą być bardzo miłe. Akceptacja to inne słowo na wiarę w życie i zaufanie do siebie. Ja wciąż się jej uczę i mam nadzieję, że Ciebie te słowa też zainspirują do pozytywnych zmian.

Komentarze Facebook

Pin It on Pinterest

Share This